czwartek, 19 czerwca 2014

Rok pielęgnacji włosów - kiedy to minęło? :)

Heej :)

 Właśnie dowiedziałam się, że zaliczyłam przedmiot, który byłam pewna, że nawet nie mam szans zdać :D Niestety jutro mam egzamin, więc zaraz lecę do nauki. Ale przejdźmy do głównego tematu.


Zdjęcie 1 - czerwiec 2014
Zdjęcie 2 - lipiec 2013

Jak to się zaczęło?

Nawet nie wiem kiedy trafiłam na bloga Anwen. Zaczęłam czytać i czytać i tak przepadłam. Pamiętam, że najpierw zapragnęłam mieć olejek Alterry. Na mój pech akurat była niedziela, godziny popołudniowe a do Rossmanna daleko. Oj jaka byłam zła, że mogę iść na zakupy dopiero w poniedziałek :) Wszystko zaczęło się u mnie stopniowo. Na szczęście nie wpadłam w szał zakupów i nie wykupiłam od razu połowy drogerii. Jak wspomniałam, pierwszym ‘świadomym’ zakupem był olejek z Alterry brzoza pomarańcza:)
Pamiętam, ze zmianę widziałam dość szybko,  codziennie siedziałam z czymś na głowie nawet po 2-3 godziny. Wtedy moje włosy były praktycznie nie do obciążenia. Niedługo po rozpoczęciu pielęgnacji z ciężkim sercem poszłam do fryzjera, nie żałowałam bo włosy zaczęły lepiej się układać.

Jak moje włosy wyglądały kiedyś?KLIK


Wersja bardziej prosta.* Zdjęcie zrobione jakoś w maju :)



Fakty:
  • Przez ostatni rok ani razu nie zapomniałam o nałożeniu odżywki lub maski po myciu
  • Dosłownie kilka razy zdarzyło mi się zapomnieć o zabezpieczaniu końcówek
  • Nie farbowałam włosów trwałymi farbami
  • Prostowałam włosy dosłownie kilka razy
  • Podcinałam końcówki 1-2 cm co 2-3 miesiące
 Momentu przełomowego nie było, całkowita odmiana u mnie również nie wystąpiła, chociaż gdy przypomnę sobie wygląd moich włosów rok temu – ja jak najbardziej różnicę widzę:) Podczas tego roku miałam wiele wzlotów i upadków, bywało, że włosy wyglądały okropnie, były szorstkie suche mimo, że nie przestawałam o nie dbać. Zdaję sobie sprawę, że moje włosy są bardzo kapryśne i wymagające i nigdy nie będą idealne, ale z pewnością mogę powiedzieć, że teraz czuję się z nimi o wiele lepiej niż kiedyś, a o to chyba najbardziej chodzi :)


I wersja bardziej falowana. * Najświeższe zdjęcie z przed kilku dni.


* Oba zdjęcia robione są bez flesza, rano niedługo po wstaniu. Nie stylizowałam włosów w żaden sposób.

Co zyskałam?

Przede wszystkim, zminimalizowanie puszenia się. Mimo, ze nadal bardzo narzekam, ze moje włosy lubią się puszyć, widzę dużą poprawę. Zdecydowanie bardziej błyszczą się i są bardziej gładkie. Zmieniły się też w dotyku – kiedyś były strasznie szorstkie, teraz jak mają ‘dobry dzień’ są praktycznie śliskie.

Jaki według mnie jest klucz do sukcesu?

W następnym poście postaram się wymienić moje ulubione kosmetyki, które używałam przez ten rok, ale uważam, że nie to jest tutaj najważniejsze. Nawet najlepsze i najbardziej polecane kosmetyki nie odmienią naszych włosów jeśli nie będziemy dbać o włosy systematycznie.  Ważne jest też to, żeby włosom nie szkodzić. Moim zdaniem nawet najmniejsza pielęgnacja połączona z rezygnacją prostowania, rozjaśniania czy intensywnego suszenia na pewno jakiś efekt da.
Daawno temu myślałam, że dobre kosmetyki=drogie kosmetyki. Przez ten rok bardzo mocno przekonałam się , że kompletnie tak nie jest.  W moim przypadku większość tanich i całkiem niepozornych kosmetyków okazało się dla mnie hitem.  Uważam również, że zwykłe drogerie, tak nielubiane przez niektóre włosomaniaczki są dobrym miejscem na włosowe zakupy i spokojnie jest w czym wybierać.  Aby dbać o włosy nie trzeba od razu zaopatrywać  się jedynie w trudnodostępne, czasem drogie kosmetyki w sklepach internetowych.
Podsumowując: SYSTEMATYCZNOŚĆ – jeden z najważniejszych czynników prowadzących do pięknych włosów :)

Co jeszcze chciałabym zmienić?

Przede wszystkim chciałabym w końcu lepiej zdefiniować ich kształt. Szczerze mówiąc do tej pory nie wiem czy są bardziej proste czy falowane :D Zdarza się, że jednego dnia są praktycznie proste, a już drugiego budzę się z kompletnymi falami :D Coraz bardziej myślę również o jakiejś zmianie fryzury (jakieś większe cięcie niż tylko podcięcie końcówek o 1 cm:)) Niestety czasem zdarzają mi się przyklapnięte włosy u nasady i podejrzewam, że dobre cięcie mogłoby to w pewnym stopniu zminimalizować. Oczywiście nadal zapuszczam, tylko niestety coś wolno mi to idzie. W tym względzie też coś przydałoby się udoskonalić. Poza tym, dbam o nie tak samo i nie planuję jakiegoś gwałtownej zmiany planu pielęgnacji :)

W następnym poście - kosmetyki, które najlepiej się u mnie sprawdziły.

20 komentarzy:

  1. Widac ogromna zmiane Kochana, a blask wlosow jest imponujqacy :)! Mam nadzieje, ze juz nie bedziesz miala chwil zwatpienia, bo nie warto rezygnowac ;) Zgodze sie calkowicie, ze systematycznosc w pielegnacji jest bardzo wazna :) Gratuluje zdanego egzaminu, zycze powodzenia na kolejnym, a poza tym kolejnego, wspanialego, wlosomaniaczego roku :) :*

    OdpowiedzUsuń
  2. A mi włosy pomimo dobrego roku świadomej pielęgnacji wciąż się puszą ;/ A u Ciebie widać mega pozytywną zmiane ! :) Są bardzo gęste i bardzo ładnie się błyszczą !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też nadal się puszą, co prawda mniej ale jednak. Szczególnie źle jest na dworze. Trochę ich taka uroda ale wierze, że jeszcze bardziej można to zminimalizować :)

      Usuń
  3. Bardzo ładne masz włosy i decydowanie zostałabym bym przy takim kształcie jaki mają czyli naturalny

    OdpowiedzUsuń
  4. Włosy Ci tak rozjaśniały czy to kwestia światła ;-) ?
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie do końca kwestia światła. Miałam niedawno mały incydent z rumiankiem - pryskałam nim włosy chyba jakoś koło tygodnia, później przestałam bo włosy okropnie mi się plątały i były suche, ale nie chce mi się wierzyć, że to aż tak podziałało :D

      Usuń
  5. rzeczywiście pielęgnacja bardzo Ci służy :)
    to są posty,które mnie uświadamiają,że jednak warto to robić ;)
    włosy wyglądają na zdrowe i gęste .

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi też czasami mimo świadomej pielęgnacji pojawia się siano na włosach. Moim celem też większe zdefiniowane fal-mamy wiele wspólnego:)

    OdpowiedzUsuń
  7. ale masz piękne, gęste włosy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zmiana jest ogromna. Widać że to był dobry rok dla twoich włosów. U mnie niebawem minie pół roku świadomej pielęgnacji ale już widzę efekty, które mnie cieszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też dość szybko widziałam efekty :)

      Usuń
  9. Lśnią magicznie :D systematycznosc i sprawdzenir, co wlosy lubia najbardziej ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zmiana widoczna i to jak najbardziej pozytywna :)
    Gratuluję wytrwałości i życzę dalszego dążenia do celu!

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne masz włosiska:) U mnie też już mija rok odkąd mocniej się przykładam do pielęgnacji włosów, ale niestety efekty nie są tak widoczne jak u Ciebie, a nawet mam wrażenie, że włosy wyglądają gorzej:/ Fakt, że produkty, które ostatnio testowałam w ogóle im nie służą i być może to ich wina. Podjęłam już decyzję o ich odstawieniu i nie zużywaniu na siłę, zobaczymy czy będzie poprawa.

    OdpowiedzUsuń
  12. Też miałam taki moment, że zamiast poprawy wyglądu - było jeszcze gorzej. Na szczęście było to tylko chwilowe załamania i znów jest tylko lepiej :) Trzymam kciuki, żeby u Ciebie wszystko wróciło do normy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ładne włosy! :) Dobrze robisz! Nie niszcz ich farbami, a tym bardziej rozjaśniaczem :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...